środa, 4 marca 2015

EDMUND ZIELIŃSKI. O co tu chodzi? (GŁOS W SPRAWIE EW. POŁĄCZENIA MUZEUM I BIBLIOTEKI)



10 lutego otrzymałem od Pana Andrzeja Błażyńskiego, dyrektora Muzeum Ziemi Kociewskiej w Starogardzie, niepokojącą wiadomość, iż intencją Prezydenta Starogardu Gdańskiego Pana Janusza Stankowiaka jest powołanie na niwie kultury nowego tworu powstałego z połączenia Miejskiej Biblioteki Publicznej im Ks. Bernarda Sychty i Muzeum Ziemi Kociewskiej w Starogardzie pod nazwą Centrum Zbiorów Bibliotecznych i Historii Kociewia im Ks. Bernarda Sychty w Starogardzie Gdańskim.

Pamiętam, gdy zaczynałem "obracać" się w kulturze regionalnej Kociewia, jeszcze pod koniec lat 50-tych, niezapomniana pani Stefania Liszkowska-Skurowa - etnograf z Wojewódzkiego Domu Twórczości Ludowej mówiła, że w starogardzkiej baszcie powstanie muzeum na potrzeby Kociewia. Coraz głośniej mówiło się o tym w latach 60-tych i 70-tych XX wieku. W międzyczasie w 1973 roku powstała Stacja Upowszechniania Wiedzy o Regionie, którą kierowała pani mgr Krystyna Laskowska - etnograf. Jej następcą został mgr etnografii Andrzej Błażyński. W końcu po wielu latach starań 10 września 1980 roku powstało Muzeum Ziemi Kociewskiej, które istnieje do dziś.

W zbiorach tej placówki jest około 3500 zabytków kultury materialnej i ludowej oraz blisko 2500 pozycji bibliotecznych. Wiele przedmiotów to darowizny od okolicznej ludności przekazywane z wiarą, że pozostaną tam na zawsze i mówić będą potomnym o historii naszego regionu. Cieszę się osobiście, że w zbiorach tego muzeum znajduje się płaskorzeźba Matki Boskiej Łąkowskiej, która wisiała w płycinie Bożej Męki w Zblewie. W 1972 roku Pan Aszyk, który przeprowadzał remont kapliczki, znając moje zainteresowania sztuką ludową, przekazał ją mnie. Mogłem ją zatrzymać. Sumienie nakazało mi przekazać ją do zbiorów w Starogardzie. Jest to jeden z cenniejszych zabytków XIX-wiecznej sztuki sakralnej znajdujący się w Muzeum Ziemi Kociewskiej. Wśród innych moich darowizn znajdujących się w tutejszym muzeum są obrazy na szkle, rzeźba i przedmioty kultury materialnej wsi.

Bogatą i liczną darowizną dla Muzeum Ziemi Kociewskiej może poszczycić się Pani Regina Matuszewska z Czarnegolasu. To ona podarowała krosna w dobrym stanie, wiele rzeźb i obrazów. Są też inni twórcy wyznający zasadę, że najlepszym miejscem dla sztuki jest muzeum, które posiada odpowiedni statut i ochronę prawną zbiorów. Co się stanie z tym bogactwem naszej kultury w razie (nie daj Boże!) połączenia tych dwóch instytucji? Przytoczę tu słowa obecnej Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego prof. dr hab. Małgorzaty Omilanowskiej - historyka sztuki, wypowiedziane na posiedzeniu Rady do Spraw Muzeów: "Przy okazji poprzedniego posiedzenia już mówiłam Państwu o tym, że przede wszystkim mamy obawy związane z zapisem mówiącym o łączeniu instytucji. Ta nowela umożliwiła łączenie muzeów z innymi instytucjami kultury, natomiast w praktyce okazało się, że jeżeli w przypadku takich fuzji nie zostanie zachowana tożsamość muzeów i w związku z tym nie zostanie zachowane działanie ustawy o muzeach na to włączone w większą instytucję kultury muzeum, to wówczas znika ochrona prawna w stosunku do zbiorów i to jest podstawowy problem, z którym w tej chwili borykamy się na poziomie Rady do Spraw Muzeów (…) Już na etapie dyskusji w łonie Rady do Spraw Muzeów na konkretnych przypadkach, które w tej chwili nam się przydarzyły, wiemy, że bardzo trudno jest uzyskać ową ochronę zbiorów, czyli takie sformułowanie projektu łączenia instytucji kultury, żeby owa tożsamość muzeum została zachowana i ochrona zbiorów była zgodna z oczekiwaniami społecznymi i gwarantowana ustawowo. (…) Jeśli dany podmiot prosi nas o połączenie biblioteki, centrum kultury i muzeum regionalnego w centrum kultury, to w tym momencie ten nowy podmiot, który będzie centrum kultury, działa już zgodnie z ustawą o instytucjach kultury i nie ma tam zapisów ustawowych broniących kolekcję np. przed rozprzedaniem. Taki podmiot nie musi się kierować zapisami - bo już nie działają - ustawy o muzeach, mówiącymi o tym, jak należy zabezpieczać zbiory".


Jeszcze nie tak dawno Starogard był najbardziej uprzemysłowionym miastem powiatowym na Pomorzu. Funkcjonowała potężna Fabryka Obuwia i szkoła związana z tym przemysłem, mleczarnia, fabryka papy, huta szkła, wytwórnia baterii - Daimon, browar, młyny nie mówiąc już o takich państwowych firmach jak - Zakładach Spirytusowych czy Zakładach Farmaceutycznych. Pod względem uprzemysłowienia Starogard zepchnięty został na margines tej działalności. Czy nasze Muzeum Ziemi Kociewskiej też należy zdegradować, zepchnąć na margines?

Wysoka Rado Miasta Starogardu. Pamiętajcie, że wybrało Was społeczeństwo miasta Starogardu, a tymym samym obdarzyło Was zaufaniem, że będziecie rządzić mądrze. Oby wyborcy pod koniec kadencji mogli powiedzieć - rządzą głową, niech rządzą dalej. Pierwszy mądry krok zrobiliście nie głosując za połączeniem w/w instytucji w jedno, za co Wam Cześć i Chwała.


Gdańsk 25 lutego 2015

Honorowy

Prezes Oddziału Gdańskiego

Stowarzyszenia Twórców Ludowych

Edmund Zieliński


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz