wtorek, 14 stycznia 2014

Krzysztof Kłos. Piłka nasza kopana [2008 r.)

Widziane z trybuny

Obiadów w Sheratonie nie jemy

Powszechnie się uważa, że polskim drużynom piłkarskim brakuje pieniędzy. Czyli jest źle, bo nie ma za co grać. Klasyczne narzekanie jak w każdej dziedzinie. Może jednak tych pieniędzy tak naprawdę nie brakuje, a problem tkwi zupełnie gdzie indziej?

Na te pytania odpowiadam twierdząco: tak, problem tkwi gdzie indziej, a pieniędzy nie brakuje.

Do takich wniosków doszedłem ostatnio po obejrzeniu kilku spotkań naszych kociewskich drużyn oraz przyjrzeniu się temu, co dzieje się w naszej polskiej piłce nożnej na linii: prokuratura - PZPN - Ministerstwo Sportu. Jako polski patriota nie wspomnę nawet o FIFA i UEFA, bo wstyd mi za naszych urzędników chodzących na ich smyczy, a prezesa Listkiewicza będą pewnie w przyszłości wymieniać podręczniki historii.

CZYTAJ DALEJ


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz