piątek, 20 kwietnia 2007

GROTA SZEPTU U KOPCIOWSKICH

We Franku, gmina Kaliska, w ubiegłym roku otwarto do zwiedzania "Polskie Ogrody Ozdobne" - osiem miniaturowych replik ogrodów od średniowiecza do czasów dzisiejszych. W tym roku dojdą następne cztery

Grota szeptu już działa

"Polskie Ogrody Ozdobne", otwarte do zwiedzania w sierpniu ubiegłego roku, pokazują rozwój ogrodów od średniowiecza do czasów współczesnych. Jest tu między innymi ogród gotycki, japoński, a nawet labirynt. W lipcu tego roku ich twórca, Hubert Kopciowski, ma zamiar oddać do zwiedzania kolejne cztery ogrody. Obecnie kończony replikę ogrodu oliwskiego. Jest tu taki układ kompozycyjny jak w Oliwie. W tej części bardzo atrakcyjny do zwiedzania będzie tak zwany ogród francuski, gdzie poza częścią ozdobną stoją groty szeptu, czyli ustawione naprzeciw siebie konchy o średnicy 2,5 metra. Dwie osoby stojące w owych konchach i obrócone do siebie tyłem mogą szeptać do siebie i bardzo dobrze się słyszą. Tymczasem osoba idąca między konchami nie słyszy nic. Sprawdziliśmy - już działa.
- Budowali takie groty, aby zadziwić - wyjaśnia pan Hubert. - W tamtych czasach wszystko było robione na pokaz i z wielkim rozmachem. Szedł sobie przez takie ogrody król, wszystko zapalali, a potem, po jego przejściu gasili. Aby zadziwić, budowano też rozmaite fontanny... Czy wiecie, skąd nazwa? Otóż wymyślił je włoski architekt, który nazywał się... Fontanna. Opracował około dwieście wzorów takich urządzeń...
Następnie w kompleksie "Polskich Ogrodów Ozdobnych" we Franku powstaje ogród romantyczny - replika ogrodu Radziwiłłów w Nieborowie. Stoi już brama gotycka, która oczywiście prowadzi donikąd. Obok powstaje tak zwana świątynia Amona - ruiny z kolumnadą i obelkowaniem, bez zadaszenia. Miejsce idealnie nadające się na występy teatrzyków, nawet w kiepską pogodę (byłaby folia na dachu). W tej części jest też ciszej, bo leży ona dalej od berlinki. To najprawdopodobniej będzie centralne miejsce rekreacyjne całości. Tu można organizować w pomniejszonej skali imprezy typu "światło i dźwięk".
- W ogrodach często organizowano rozmaite imprezy artystyczne. W XIX wieku teatrzyki wystawiały spektakle nawet w teatrach na wodzie. Jeśli jakiś zespół będzie chciał wystąpić w naszych ogrodach, to oczywiście pomożemy?
Dalej będzie ogród modernistyczny, element ogrodu w Łazienkach, zbudowany w okresie międzywojennym. Ogród ukształtowany symetrycznie w oparciu o koło, z dużym drzewostanem, z ławeczkami do odpoczynku w środku.
Ostatnia, czwarta część, o nazwie "świat bylin", będzie repliką ogrodu botanicznego w Powsinie pod Warszawą. Niektóre rośliny będą rosły tu w cieniu.
- W tej części będziemy chcieli pokazać, jak rosną byliny. Zwiedzający zobaczą kolorowy dywan bylinowy o rozmiarach 7 na 12 metrów. Byliny są bardzo modne w Anglii i we Francji - wyjaśnia Hubert Kopciowski. - Rzecz jasna zainteresowany później będzie mógł je u nas kupić. Obejrzy tu również rośliny wodne, rośliny cieniolubne, rośliny skalne, rośliny obwódkowe i różne rodzaje traw.
W sumie z nowymi ogrodami miejsce to zajmie 2 hektary. Będzie bardzo atrakcyjne do zwiedzania. Właściwie to już jest.
- Nie potrafię powiedzieć, ile osób zwiedzało ogrody w ubiegłym roku. Jeszcze nie wprowadziliśmy biletów, gdyż "Ogrody" nie są jeszcze skończone - mówi twórca tej wielkiej atrakcji turystycznej w naszym powiecie. - Ale przyjeżdżały nawet wycieczki autokarowe. Przede wszystkim przyjeżdżają panie (chyba organizują te wycieczki Koła Gospodyń Wiejskich), przyjeżdża też autokarami młodzież. Pytam się, ile mają czasu. Niektórzy chcą szybko, niektórzy chcą pochodzić dłużej. W tym drugim przypadku oprowadzam... Te "Ogrody" mają przed sobą dobrą przyszłość. Przecież to dopiero powstaje. I rośliny są coraz większe. Na przykład taki liguster w labiryncie. Już niedługo będzie wyższy od zwiedzającego. W centrum labiryntu planuję postawić wieżę widokową, żeby ten, kto do tego centrum dojdzie, mógł zobaczyć swoją drogę z góry.
Szkółka krzewów i drzewek rozciągająca się obok ogrodów ma prawie 5 hektarów. Z wieży będzie też widok na ogrody i na szkółkę - w sumie na 7 hektarów wspaniałej roślinności.
Tadeusz Majewski




Hubert Kopciowski objaśnia, na czym polega działanie groty szeptu. Fot. Tadeusz Majewski

Za piątkowym wydaniem Dziennika Bałtyckiego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz