wtorek, 4 listopada 2014

ANTONI CHYŁA. Przechodniu pochyl swoją głowę

Jak ten czas leci. Nie tak dawno była wiosna, lato i mamy jesień. W kalendarzu jest 1 listopad - dzień dla każdego z nas szczególny, gdyż odwiedzamy groby swych bliskich. W wielu przypadkach wiąże się to z wyjazdem na cmentarz poza miejsce zamieszkania.



Niejednokrotnie siedząc na ambonie w łowisku wspominam tych myśliwych, którzy odeszli z naszego Koła. Kiedyś wracając z łowiska w samochodzie z kolegą Zygmuntem wyliczaliśmy tych, którzy odeszli jako myśliwi oraz tych, którzy ze względu na stan zdrowia zrezygnowali z uprawiania łowiectwa szybciej i też odeszli. W sumie uzbierało się ponad dwudziestu kolegów. Jesteśmy zgodni z Zygmuntem, że faktycznie żeśmy się zestarzeli. Udało mi się pewnego razu zrobić zdjęcie ambony myśliwskiej podczas wschodu słońca. Widok ten był tak wspaniały, jak nasze życie, gdy przyszliśmy na świat. Rozwijaliśmy się. Przychodzący czas starości - to tak jak zachodzące słońce za las przebija się poprzez drzewa i gaśnie - tak jak życie.

Na jednym z cmentarzy w Lubichowie znajduje się pomnik z napisem "Przechodniu pochyl swoją głowę, tu spoczywają nasi bliźni" Lubichowo 2011 r. Na Kociewiu mamy cmentarze różnych wyznań, groby masowe i indywidualne. Część tych grobów najprawdopodobniej zginie w sposób naturalny, gdyż nikt o nich nie zadba.

W tym roku z Wandzią odwiedziłem poza Skórczem trzy cmentarze, to jest w Pączewie, Czarnymlesie, grób żołnierza niemieckiego, masowy grób w lesie przy Smolnikach i cmentarz w Osieku. W przypadku żołnierza i ofiar - były zapalone znicze. Tak, w tym miejscu, jak i na cmentarzach paliły się znicze. Tak jak nasze życie - po rozpaleniu ogień mały, później większy i pod koniec różny - raz większy, raz mniejszy, raz gasnący i ponownie rozpalający - tak jak u człowieka w chorobie poprawa się zdrowie, a czasami następuje pogorszenie. Co nam zostało? Odwiedzać tych, którzy już odeszli. My do nich dołączymy. Pamiętajmy o nich nie tylko w listopadzie, ale wtedy gdy mamy czas ich po prostu odwiedzić, gdyż za życia najczęściej nie było czasu.

PS. Niech te zdjęcia pozwolą na krótką refleksję: czy mam czas, aby odwiedzić bliskich, tych, którzy żyją, i tych, którzy odeszli.

Skórcz dnia 02.11.2014 rok Antoni

























Brak komentarzy:

Prześlij komentarz