czwartek, 22 maja 2008

Bobowo. Ojcze Święty - pamiętamy

16 maja 2008 r. w Bobowie obchodzono uroczystości obchodów Święta Patrona Szkoły.
Uroczystości rozpoczęły się o godzinie 10 mszą w kościele św. Wojciecha w Bobowie. Po mszy uczniowie przeszli do swojej szkoły. O 11.30 rozpoczęła się uroczysta akademia. Rozstrzygnięto konkurs multimedialny pn. "Ludzkie oblicze Jana Pawła II" i wręczono nagrody. Po 12.00 występował chór "Caritas" z Jabłowa. Nauczyciele i goście już w szkole obejrzeli prezentację multimedialną na temat Jana Pawła II.





Uroczystość była związana z przypadającymi w niedzielę urodzinami Karola Wojtyły. W kościele uczniowie modlili się o jego prędką beatyfikację.

Proboszcz parafii św. Wojciecha Mariusz Szyca, koncelebrujący nabożeństwo z księdzem Góreckim, ciekawie mówił o wielkim papieżu - Polaku. Że do końca swoich dni miał stały harmonogram pracy. Wstawał o 5.30, o 6.15 się modlił. O 7.00 brał udział w Eucharystii, o 7.30 miał dziesięć minut na osobiste modlitwy, o 8.00 jadł śniadanie z gośćmi i współpracownikami, o 9.00 przechodził do gabinetu i dwie godziny czytał, pisał i planował dzień.

O 11.00 przyjmowanie oficjalnych gości z całego świata, o 13.30 przy obiedzie omawiał bieżące sprawy dotyczące Kościoła. O 15.15, po 15 minutach drzemki, medytował na dachu Pałacu Apostolskiego. Po medytacji bardzo często udawał się na posiłek ze współpracownikami, około godz. 18.30. O 19.30 oglądał krótkie wiadomości (rzadko oglądał telewizję, ale był najlepiej poinformowanym i zorientowanym człowiekiem w sprawach polityki, od czego miał ludzi). Od 20.00 do 21.00 medytował. O 22.00 kładł się spać. W sumie - 17 godzin pracy na 24.

Ksiądz proboszcz stwierdził, że sam rozwój intelektualny, bez wiary i ducha to porażka i że - co pokazała ankieta - 78 procent respondentów uważało, że najważniejszą wartością w życiu jest rodzina. Następne miejsca zajęły zdrowie i praca.

W szkole noszącej imię Jana Pawia II scena była na zewnątrz jej murów. Tu też oczywiście mówiono o patronie. W drodze z Pelplina zawitał tu senator Andrzej Grzyb (dał szkole prezenty oraz zaprosił uczniów we wrześniu do Sejmu, za co nagrodzono go brawami). Byli oczywiście wójt gminy Bobowo Mieczysław Płaczek, księża i przedstawiciele Rady Rodziców.

Bardzo pogodnie zabrzmiał hymn szkolny "Podajmy sobie ręce nawzajem". Świetnie wypadł zespół Caritas z sąsiedniej parafii Jabłowo oraz jego "kierownik" ksiądz Gerard Jakubiak - znany z talentów muzycznych. Z wielką swobodą prowadził piosenkarski show. Śpiewał i z łatwością podrywał do śpiewu wszystkich zebranych.

Pomimo, że było gorąco i ta część trwała długo, nikt się nie nudził. Brawa należą się też nauczycielom, którzy zadbali o najdrobniejsze szczegóły, między innymi o to, żeby wygodę miały najmłodsze dzieci. Otóż położyli między sceną i krzesłami materace. Dzieciaki mogły na nich leżeć.
W szkole był mały posiłek dla dorosłych i prezentacja multimedialna na temat patrona.
Po tym wszystkim hasło uroczystości "Ojcze Święty - pamiętamy" powinno być rozwinięte o "jesteś na co dzień z nami" .

FOTOGALERIA










































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz