środa, 4 lutego 2009

Wojtek Nadolski o super plastycznie poukładanych mięśniach

Bardzo mi było miło, kiedy o swoim sukcesie mogłem usłyszeć w Teleekspresie i w wieczornych "Wiadomościach" w TVP 1. Wojciech Nadolski ze Zblewa został Mistrzem Świata w Mistrzostwach Świata w Fitness Sportowym WFF (World Fitness Federacion) i WBBF (World Body Building Federacion w 2008 roku. Jest też utytułowany w wielu innych zawodach kulturystycznych. Czy został należycie zauważony w swoim regionie? Pan Wojciech opowiada nam o swojej drodze do sukcesu i o problemach codzienności sportowca.




Moje początki

Wykształcenie mam dość różne - skończyłem technikum Ekonomiczne w Więcborku, policealne studium w "Żaku" w Gdańsku, gdzie otrzymałem tytuł specjalisty ds. marketingu i reklamy, posiadam też certyfikat Wyższej Szkoły Edukacji w Sporcie, jestem instruktorem kulturystyki... Moja fascynacja kulturystyką wzięła się chyba z ekranu telewizyjnego - moimi idolami, jak każdego bardzo młodego chłopaka były takie postaci jak Kevin Levron, Arnold Schwartzenegger i Silvester Stallone. Mieszkaliśmy wtedy w Gdańsku i tam chodziłem na treningi do siłowni w piwnicy bloku. Cała była obwieszona plakatami mistrzów. Po przeprowadzce do Zblewa, w rodzinne strony mojej mamy, zrobiłem sobie swoją siłownię. Wiedzę, jak to urządzić, zaczerpnąłem z gazetek kulturystycznych. To było walka, ale czułem się jak lew. Rodzice do końca nie byli zadowoleni z tego, że kulturystyka staje się moją pasją. Wtedy raczej źle odbierano kulturystykę. Osoby ją uprawiające kojarzono z mięśniakami, ludźmi wręcz groźnymi dla otoczenia. A taki obraz to na pewno nie jest obraz sportowca. Dziś też czasami słyszy się niepochlebne opinie o kulturystach. A prawda jest taka, że ten sport uprawia się kosztem wielu wyrzeczeń - przede wszystkim obowiązuje w nim ścisła dieta, nieustanne treningi, trzeba mieć ogromną wiedzę na temat odżywiania, suplementacji, metod treningowych.


Moja droga

Kiedy treningi w mojej małej siłowni przestały mi wystarczać, zacząłem uczęszczać na treningi do Starogardu, do studia YANKES. To w tym studiu koledzy namówili mnie do startu w tak zwanych "debiutach kulturystycznych". Startowałem tam w kategorii do 75 kg, reprezentując zrzeszony klub "Portowiec Gdański". To działacz tego klubu, Grzegorz Zieliński, udzielał mi pierwszych dietetycznych porad i wskazówek. Prezes PZKiF Paweł Fileborn powiedział mi wtedy: "Przedstawił pan poziom mistrzostw Polski".

Moje osiągnięcia

Nagle nadeszło pasmo zwycięstw w zawodach regionalnych. W roku 2001 na Mistrzostwach Polski zdobyłem brązowy medal. Wtedy nawiązałem szereg cennych kontaktów z najlepszymi zawodnikami. Stali się moimi przyjaciółmi. Ciągle się czegoś od nich uczyłem. Brałem udział w wielu zawodach, trzymając się cały czas "na pudle". Sędziowie często mi powtarzali: "Wojtek, masz super plastycznie poukładane mięśnie". Byłem jednak świadomy, że "do poprawy" mam nogi i to one nie pozwalały mi sięgnąć po tytuł Mistrza. W 2005 roku, w walce o Puchar w Gdańsku, byłem drugi, a to były drugie pod względem ważności zawody w Polsce... Czas mijał i pracował dla mnie. Wiedza mistrzów ciągle się na mnie przelewała, miałem coraz lepszą formę. Zaowocowało to w roku 2007. Wreszcie zdobyłem tytuł Mistrza Polski w kulturystyce klasycznej. To była pełnia szczęścia, sukces o jakim marzyłem. Pojawiłem się na okładce "KiF Sport dla Wszystkich". Po zdobyciu tego tytułu odbyłem w Warszawie kurs instruktora sportu o specjalności kulturystyka. Posiadam międzynarodowy certyfikat. Później były starty zagraniczne w różnych federacjach. Mam nawet tytuł wicemistrza Niemiec. Jestem też finalistą Mr Universe.



Mój sukces

Do sezonu startowego 2008 przygotowania trwały już od czerwca. Przez okres letni tempo było spokojne, a od września trenowałem pełną parą, trzymając ścisłą dietę, wypalając resztki tkanki tłuszczowej na rowerze, bieżni i na spacerach. Treningi prowadziłem dwa razy dziennie. Każdą grupę mięśniową trenowałem oddzielnie z należytą intensywnością. To była ciężka praca i mnóstwo wyrzeczeń. Wreszcie nadszedł dzień startu. Na "pierwszy ogień" pojechałem do Berlina, na Mistrzostwa Wschodnich Niemiec NAC. W porównaniu do innych moich startów waga ciała wzrosła mi o 7 kg i wystartowałem w kategorii wagowo-wzrostowej do 172 cm wzrostu, gdzie waga zawodnika nie była brana pod uwagę. Przegrałem tam z zawodnikiem Niemiec cięższym ode mnie o ok. 10 kg i zająłem II miejsce. Byłem z tego wyniku bardzo zadowolony. Kolejny start miał miejsce w dniach 14 - 16 listopada w Hali Łuczniczki w Bydgoszczy. Były to organizowane po raz pierwszy w Polsce Mistrzostwa Świata w Fitness Sportowym WFF (World Fitness Federacion) i WBBF (World Body Building Federacion). W tych zawodach startowało 170 zawodników z 29 państw. W lekkoatletyce mężczyzn w kategorii Atletic zdobyłem tytuł mistrza świata. Byłem bardzo szczęśliwy. Czekałem na dekorację pozostałych kategorii, kiedy prezes Andrzej Maciejewski powiedział, żebym pozostał jeszcze na scenie. Na zawodach jest jeszcze kategoria OPEN, w której nagradzany jest najlepszy zawodnik całych zawodów. Okazało się, że to ja jestem zwycięzcą tej kategorii i zdobywcą pucharu OPENER MAN. Nie ukrywam, że to osiągnięcie przerosło moje oczekiwania, zważywszy zwłaszcza na to, że było tam wielu zawodników z różnych części świata, którzy byli więksi i ciężsi ode mnie. Pomogło chyba właściwe przygotowanie formy i wsparcie Pana Boga. Te tytuły to było zwieńczenie 17 lat treningów, startów z rożnych zawodach począwszy od 2001 roku (w tym w 2007 roku, kiedy zdobył tytuł Mistrza Polski w kulturystyce klasycznej), ciągłego pogłębiania wiedzy na temat odżywiania, nieustannych treningów i suplementacji.

W tym samym sezonie, tydzień później pojechałem do Wilna na zaproszenie prezesa konfederacji WBBF. Odbywały się tam zawody UNIVERSE WFF, w ramach których było kilka rożnych konkurencji dla kobiet i mężczyzn, juniorów i weteranów, w tym również zawody - impreza MISS MODEL, gdzie startujące panie miały być po prostu piękne. Ja startowałem w kulturystyce profesjonalnej WBBF w kategorii LIGHT. Lekko nie było, ale przegrałem tylko jednym punktem z Rosjaninem, który ważył ok. 15 kg więcej ode mnie. Wywalczyłem więc srebro w kulturystyce profesjonalnej w PRO WORLD CHAMPIONS VILNIUS 2008 w kategorii lekkiej i otrzymałem licencję zawodnika World Body Building Federation. Na tych zawodach byłem jedynym Polakiem i bardzo mi było miło, kiedy o swoim sukcesie mogłem usłyszeć w Teleekspresie i w wieczornych "Wiadomościach" w TVP 1. Sezon startowy 2008 zakończyłem w pełni zadowolony. Moje wyjazdy na zawody wsparli Arek z autohandlu "BOLDO" i Rafał z "RAVIAN-u". Chciałbym im serdecznie podziękować.


Wsparcia ciągle brak

Chciałbym zwiększyć moją masę mięśniową, tak aby w kolejnym sezonie startować już tylko w prestiżowych zawodach, na zaproszenia. Już je zresztą otrzymuję. Wszystko jest jednak zależne od finansów, a właściwie od wsparcia, jakie otrzymam. A ciągle go brak... Mam nadzieje, że znajdzie się firma czy osoby, które będę mógł godnie reprezentować jako Mistrz Świata...

Na co dzień pracuję w przyszkolnej siłowni fitness w Bytoni jako instruktor. Jestem żonaty, mam siedmioletniego synka Michała. Żona Magda i synek są moją wielką radością i zawsze służą mi wsparciem. Bez nich na pewno nie udałoby mi się pogodzić pracy, treningów i bardzo czasochłonnego przygotowywania posiłków. Przed zawodami muszę jeść nawet 7 starannie przygotowanych posiłków w ciągu dnia. Poza tym moją pasją, a także pracą jest prowadzenie imprez muzycznych. Tym zajmuję się jako DJ "MAX".

Pozdrawiam serdecznie wszystkich fanów kulturystyki i fitness.

Wysłuchała Mieczysława Krzywińska


Apla:


Lista osiągnięć sportowych Wojciech Nadolski



Miejsce zawodów

Data

Zajęte miejsce

1.

Bydgoszcz - Debiuty

2.03.02 r

II w kat. do 75 kg

2.

Bytów - Mistrzostwa Pomorza

17.03.02 r

I w kat. Do 70 kg

I w kat. OPEN

3.

Słupsk

10.03.02 r

III w kat. do 80 kg

4.

Stargard Szczeciński

28.04.02 r

IV w kat. OPEN

5.

Białystok - Mistrzostwa Polski

11-12.05.02 r

Brązowy medal

6.

Bełchatów

18.05.02 r

I w kat. do 75 kg

IV w kat. OPEN

7.

Głowno

19.05.02 r

I w kat. do 75 kg

IV w kat. OPEN

8.

Bytów - Mistrzostwa Pomorza

16.03.03 r

I w kat. do 75 kg

I w kat. OPEN

9.

Słupsk

30.03.03 r

III w kat. do 80 kg

10.

Lębork

6.04.03 r

I w kat. do 80 kg

III w kat. OPEN

11.

Świecie

11.10.03 r

I w kat. do 80 kg

III w kat. OPEN

12.

Schwerin - Mistrzostwa Wsch. Niemiec

26.10.03 r

III w kat. do 172 cm

13.

MR. Universum Cuxhaven Niemcy -

Mistrzostwa Świata NAC

11. 2003 r

X kat. do 172 cm

14.

Bytów

14.03.04 r

I w kat. do 75 kg

III w kat. OPEN

15.

Białystok - Mistrzostwa Polski

09.05.04 r

Brązowy medal

16.

Kraków - Puchar Polski

10.2004 r

Kat. open

17.

Luckenwalde - Mistrzostwa Wsch. Niemiec NAC

11.2004 r

II w kat. do 172 cm

18.

Miedzynarodowe Mistrzostwa Niemiec NAC

11.2004 r

V w kat. do 172 cm

19.

Mistrzostwa Niemiec WFF

11.2004 r

I w kat. SUPER BOBY

20.

Gdańsk - Puchar Polski

11.2005 r

II w kat Fitnes Sylwetkowe

21.

Słupsk

9.04.06 r

V w kat. do 80 kg

22.

Warszawa - Mistrzostwa Polski IFBB

22-23.04.06r

IV w kat. do 80 kg

23.

Lębork

30.04.06 r

I w kat. do 90 kg

I w kat. OPEN

24.

Grand Prix Rowy

14.07.06r

V miejsce kat OPEN

25.

XXI Zawody w Słupsku

15.04.2007

I w kat do 80 kg

26.

XXI Zawody w Słupsku

15.04.2007

I w kat. kulturystyka klasyczna

27.

IX Mistrzostwa woj. pomorskiego Bytów

25.04.2007

I w kat. do 80kg

III w kat. open.

28.

Mistrzostwa Polski w Białymstoku IFBB

Kwiecień 2007

I-Mistrz Polski w kat. kulturystyka klasyczna

29.

Mistrzostwa Niemiec NAC

Listopad 2007

V w kat body 3

30.

Ms.Mr. Universe NAC

1.12.2007

Finalista w kat. Atletic 2

31.

Ostdt. Mistrzostwa Niemiec Berlin NAC

8.11.2008

III w kat. Body 3 do 172cm

32.

World Fitness Championships Bydgoszcz Poland

14-16.11

2008r.

Mistrz Świata w kat Atletic

I w kat. OPEN MAN.

33.

PROWorld Championships Vilnius

22.11.2008

II w kat. light



Zdjęcia:

1, 2, 3 - Wojciech Nadolski, Mistrz Świata w kulturystyce klasycznej 2008

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz