poniedziałek, 5 stycznia 2004

W Internecie bez przewodnika jesteś w chaosie.

Sławomir Kamysz do Bytoni dojeżdża z Pinczyna rowerem (około 7 kilometrów). Prowadzi w szkole kawiarenkę internetową, utworzoną w ramach Programu Odnowy Wsi. Pracuje od 28 kwietnia, 40 godzin tygodniowo. - Jestem po szkole informatycznej i odbywam tutaj staż jako administrator kawiarenki internetowej. Pensję płaci mi Urząd Gminy w Zblewie. Kawiarenka jest otwarta codziennie oprócz niedziel od godziny 14 do 21 - mówi Sławek.

Frekwencja w kawiarence jest duża. Codziennie przychodzi tu do 20 osób. Oczywiście głównie są to dzieci, zainteresowane grami komputerowymi i buszowaniem w Internecie. Zazwyczaj szukają kodów do gier, często czatują. Rzadko, ale zdarza się, że przychodzą dorośli. Najczęściej korzystają z poczty elektronicznej.

- Ja pytam, co oni by chcieli robić i staram się do nich dostosować. Nie narzucam im nic swojego. Osobiście szukam w Internecie informacji z dziedziny astronomii, to wyniosłem ze szkoły, z Technikum Chemicznego w Starogardzie. Astronomią zainteresował mnie Tomasz Piechowski, nauczyciel fizyki.

Sławomir Kamysz najbardziej interesuje się informatyką. Zgadza się z nami, że jeżeli jakiś użytkownik nie ma przewodnika, wchodzi w jakiś wydawałoby się chaotyczny świat informacji.

- Czasami im podpowiadam, jeżeli szukają czegoś na lekcje, gdzie i w jaki sposób mogą znaleźć artykuły. A gry? Przez okres gier trzeba przejść.

Sławek przechodził przez to niecałe dwa lata, ale są takie osoby, zauważa, które przychodzą wyłącznie pograć i wcale im to nie mija. Zresztą czy to takie złe? Kawiarenka, Internet, komputery to przecież niekoniecznie sprawy poważne, jak na przykład poszukiwanie ważnych informacji. Można tutaj się spotkać z kolegami, porozmawiać.

Bywalcy kawiarenki w Bytoni mają oczywiście możliwość wydrukowania informacji czy skanowania zdjęć.

- Żeby te komputery wykorzystać lepiej, musiałoby powstać jakieś kółko zainteresowań - zauważa pan Sławek.

W Pinczynie nie ma kawiarenki internetowej. Sławek po zakończonym stażu będzie szukał pracy w Starogardzie. Wierzy, że ją znajdzie, wszak ma dwa zawody - technik informatyk i technik chemik. Pracy będzie szukał w sklepach komputerowych jako sprzedający albo serwisant.

(wk)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz