czwartek, 1 stycznia 2004

Sławomir Pstrong

Urodził się 29 grudnia 1975 r. w Skórczu. Jest absolwentem Reżyserii Filmowej na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Jest on autorem wielu docenionych i zauważonych filmów krótkometrażowych m.in. T-REX - emitowanego w TVP2 czy Życie, Ambasador, oraz Interes. Ten pierwszy nagrodzony został Brązową Kijanką na Festiwalu Camereimage w Łodzi, inne filmy otrzymywały również nagrody i wyróżnienia na krajowych i międzynarodowych festiwalach filmowych.
Sławomir Pstrong jest już docenianym i zauważalnym reżyserem w środowisku polskich filmowców. Dowodem na to jest wywiad w najbardziej chyba znanym polskim magazynie filmowym CINEMA - MAGAZYN.
Obecnie Pan Sławomir pracuje dla stacji TVN i jest autorem wielu odcinków aktualnie emitowanych popularnych seriali, takich jak "Usterka" czy dokument fabularyzowany "W11 - wydział śledczy"
Mimo tego, ze już od lat mieszka w Krakowie to w wywiadach nie ukrywa tego, że urodził się i wychował w Skórczu - na Kociewiu i w całości identyfikuje się z tym środowiskiem.


a tak to sie zaczęło ... Tekst z Tygodnika Parafialnego - 11 lat temu

"Uwaga talent"
W ubiegły wtorek o godzinie 16.00 w internacie ZSR w Skórczu goszczono grupę teatralną z I LO w Starogardzie Gdańskim. Młodzież przedstawiła sztukę zatytułowaną "Percepcja, Abstrakcja i ekspresja na opętanie". Autorem sztuki oraz reżyserem przedstawienia jest znany nam wszystkim Sławek Pstrong, któremu z tej okazji zadaliśmy kilka pytań.

T.P. Jak to się stało ze zostałeś dramaturgiem?

Sławek: Drobne utwory pisałem już wcześniej. Raczej jednak pisałem jak to się mówi "do szuflady". na początku września ub. r. w I LO w Starogardzie Gdańskim, którego jestem uczniem ogłoszono konkurs na sztukę teatralną. Postanowiłem wykorzystać moje dawne zainteresowania i spróbować swoich sił.. Udało się i zostałem laureatem konkursu. nagroda była również możliwość wyreżyserowania swojej sztuki. z tej okazji skorzystałem.

TP. Co powiesz o swojej sztuce i kolegach zespołu teatralnego?

Sławek: Jako grupa teatralna istniejemy od niedawna i nie twierdzę, że jest to ostateczny skład zespołu. na razie jednak działamy przy I LO w Starogardzie Gdańskim i zamierzamy kontynuować nasze próby w realizowaniu szukania inicjatywy koncepcji teatralnych. Jednakże początek nastąpił czego dowodem jest sztuka, którą mogliśmy ostatnio wystawić w Skórczu.
"PERCEPCJA. ABSTRAKCJA i EKSPRESJA NA OPĘTANIE"
Tytuł sztuki bynajmniej nie zmusza nas do interpretacji demonicznych czy satanologicznych. Opętanie, a poprawniej może spętanie symbolizować ma wymiar indywidualności ludzkiej "skutej" w bezmiarze uległości. Temat ten został zrealizowany poprzez zastosowanie środków charakterystycznych dla koncepcji teatru ekspresji i "teatru nowego", a więc uwypuklona została istotna rola gry aktorskiej opartej na mimice i dynamicznej próbie zastąpienia słowa przez ruch (teatr ekspresji) oraz zobrazowana została dola człowieka zmagającego się z absurdem świata (teatru nowego). Teatr ekspresji zwraca uwagę na ruch sceniczny aktora dlatego tez nie można jego założeń określać, wszystko skupia się więc na dokładnym opanowaniu przez aktora symboliki ruchu nawet jeden palec wyciągnięty do przodu może być tu symbolem.. natomiast założeniem teatru absurdu skupiają się na powiązaniem gry aktorskiej tekstem występującym w dramacie.
Jeżeli chodzi o utwór dramatyczny to wystąpiła w nim próba scalenia koncepcji obu teatrów, tzn. nastąpiło zazębienie się znaczeniowo tych dwóch inspiracji. Motyw unicestwienia indywidualności w pierwszej części ( w teatrze ekspresji) uległ wyolbrzymieniu w części drugiej (teatr absurdu) . Część druga ma na celu ukazanie bezsensownych niekiedy prób nawiązania kontaktu z drugim człowiekiem. Postać głównego bohatera jest paraliżowana poprzez niezrozumienie przez ogół. Bohater stara się w logiczny sposób pomóc w rozwiązywaniu problemów ludzi, którzy zwracają się do niego z prośba o pomoc. ratunek ten okazuje się jednak bezskuteczny, gdyż ludzie przechodzą do niego z gotowym już murem alinacji, którego nie udaje się jemu zburzyć. W rezultacie główna postać nie potrafi nawiązać kontaktu z ludźmi, dlatego też w trakcie rozmów zaciąga sobie na ręce krepujące więzy. Po tych wszystkich bezowocnych próbach milknie ostatecznie i patrzy beznamiętnie jak jakiś człowiek wnosi krzesło (symbol przeszkody, destruktywnej bariery - jednak bardzo łatwej do zlikwidowania), odtąd ludzie aż do końca starają się w absurdalnych dialogach, zlikwidować zaistniały problem. Nikomu nie przychodzi do głowy aby zwyczajnie wziąć i wyrzucić krzesło. czyni to dopiero na końcu jedna osoba, ale jest już za późno, gdyż ogólna apatia "zabiła" ludzka świadomość. Nie wiem czy problem ten został wyraźnie ukazany w przedstawionej sztuce, którą mieliśmy okazję wystawić w Skórczu. Tym niemniej jednak była to próba przedstawienia percepcji młodego człowieka uwikłanego w konflikt zatracenia indywidualności.

TP. czy chciałbyś jeszcze cos dodać?

Sławek: Chciałbym serdecznie podzelować kierownikowi internatu, panu Miłosławowi Ossowskiemu za możliwość udostępnienia sali i sprzętu nagłaśniającego. Cieszę się również, że nasza sztuka została dobrze przyjęta i zrozumiana przez publiczność.
TP. Dziękuję za rozmowę, życzę powodzenia na niwie literackiej oraz reżyserskiej. Rozwój Twojego talentu będziemy pilnie śledzić.

Tygodnik Parafialny - 12.05.1995 r.


CINEMA MAGAZINE - OFFiciel

"Urodzony w 1975 roku. jak na filmowca niezależnego posiada niezwykle staranne wykształcenie filmowe. Przez cztery lata studiował w Instytucie sztuk Audiowizualnych Uniwersytetu jagiellońskiego w Krakowie. następnie porzucił żmudne analizowanie historii kina na rzecz edukacji praktycznej. Ukończył reżyserię w katowickiej Szkole Filmowej. jest laureatem festiwali Offensiva, Oskariada, Prowinclonalia. Jego twórczość to skrajności i przeciwieństwa. Na swoim koncie ma miedzy innymi kilka krótkometrażowych fabuł, reportaż o naprawiaczu parasoli, dokument o homoseksualistach oraz reklamę proszku do prania. Publikuje tez teksty prozatorskie i Publicystyczne jest autorem kilku opowiadań. nie raz już udowodnił, że nie ma gatunku lub tematu filmowego, z którym sobie nie poradzi. i na tym polega jego metoda na artystyczną niezależność."

Wywiad ze Sławomirem Pstrongiem w całości znajduje sie w CINEMA MAGAZINE - Styczeń 2003.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz