wtorek, 8 stycznia 2013

O PIOTRZKOWSKICH I PĄCZKACH. Niezwykły list, niezwykłe zdjęcie

Szanowny Panie Tadeuszu!

Odkryłam ten jakże ciekawy portal adresowany do obecnych, ale także, jak mniemam, "byłych" mieszkańców Kociewia. Szczególną uwagę zwróciłam na reportaż o Leonardzie Piotrzkowskim. Ja urodziłam się w Gorzowie, gdzie wiatr historii przywiał ze Starogardu moją mamę i jej rodziców jakiś czas po wojnie...
















Interesuję się historią rodziny i "wyciągam" wspomnienia od bliskich. Wśród zdjęć mamy jest i to, które załączam. Ma ono związek z rodziną Piotrzkowskich i Bączków ze Zblewa. Może dzięki tej fotografii i garstce wspomnień mojej mamy uda mi się dowiedzieć czegoś o rodzinie Bączków, może ktoś ze starszych mieszkańców coś pamięta. Będę wdzięczna za każdą najmniejszą choćby informację.

Matylda, urodzona w Zblewie w 1872 roku, córka Ignacego Burczyka i Marianny Schulz.

Jan urodzony w Zblewie w 1868 roku, syn Pawła Bączka i Katarzyny Jeleńskiej.

Pobierają się w Zblewie w 1891 roku. Mają piętnaścioro dzieci. Prawie wszystkie umierają z powodu grużlicy.

Przy życiu pozostają dziwnym zrządzeniem losu tylko te o imionach rozpoczynających się na J: Jan - ur.w 1891, Joanna - ur. W 1895, Józefa - ur.w 1897 i moja babcia Jadwiga. najmłodsza - ur.w 1910 roku.

Ze wspomnień mamy:

Matylda i Jan z dziećmi mieszkali w małym drewnianym domku u wyjazdu ze Zblewa, przy rozstajach, gdzie stał duży krzyż. Była to ulica prostopadła do głównej, ostatni domek przy tej ulicy już prawie za Zblewem. Na tej ulicy mieszkali Skwierawscy. Skwierawski był nauczycielem. Po przeciwnej stronie tej ulicy była szkoła.

Nie wiem, czym zajmował się Jan. Matylda miała w Zblewie sklep bławatny.

Przy tej samej ulicy, ale w głębi, prawdopodobnie już po śmierci Jana, męża Matyldy i ojca babci Jadwigi (Jadwiga miała wtedy 7 lat), Jan junior, Joanna, Józefa zbudowali sobie murowany dom w sadzie.

W owym domu mieszkała Matylda, Jan, Jadwiga i Józefa z mężem i dziećmi.

Mężem Józefy Bączek (która przejmuje sklep bławatny Matyldy po jej śmierci) jest Marian Piotrzkowski, kuzyn Leonarda Piotrzkowskiego, znanego zblewskiego masarza, rzeźnika i wędliniarza. Po wojnie Rosjanie go wywieżli i już nie wrócil.

Kuzynem Mariana Piotrzkowskiego był też Felchnerowski, ojciec Klemensa Felchnerowskiego, znanego plastyka (Zielona Góra).

Marian ma też w Zblewie siostrę Helenę Burczykową. Miał też chyba siostrę w Gdańsku i w Tczewie.

Marian Piotrzkowski miał sklepy w Starogardzie i Tczewie. W Tczewie zatrudniła się u męża siostry Jadwiga. Były to sklepy z motocyklami, rowerami, maszynami do szycia i różnymi częściami do wyżej wymienionych.

Jeden ze sklepów. ten w Starogardzie, chciał odkupić Paweł Jerzy Tessmer. Przyjeżdżał do Tczewa rozmawiać z Piotrzkowskim. I tam i tak się poznali babcia Jadwiga z dziadkiem Pawłem. Zaczęli się spotykać. Dziadek odkupił sklep w Starogardzie. Pobrali się i zamieszkali w Starogardzie.

Oczywiście to nie koniec historii. Rodzi się moja mama, Ewa, a trzy lata później wybucha wojna.A le to już na inną opowieść.

Do rzeczy - a więc do zdjęcia:

Nie wiem, co to za uroczystość - czyżby zaręczyny?

Niestety nie rozpoznajemy wszystkich na zdjęciu.

Ci, o których wiemy:

druga od lewej stoi moja babcia Jadwiga Bączek,

są tu dwaj zblewscy księża (niestety nie znamy nazwisk),

w środku przy stole siedzi Wiktoria Piotrzkowska (z domu Brzoskoska), za jej lewym ramieniem z tyłu Leonard Piotrzkowski,

najwyższy stoi Marian Piotrzkowski (kuzyn Leonarda)mąż Józefy Bączek siostry Jadwigi mojej babci,

jest tu też prawdopodobnie brat Leonarda (podobny), jest tu pewnie i Józefa, ale nie potrafimy jej rozpoznać niestety, są i inne panie.

Może ktoś pomoże w identyfikacji osób ze zdjęcia. Będziemy wdzięczni!

Pozdrawiając Pana, Panie Tadeuszu, serdecznie chcę podziękować za wspaniałą i bardzo wartościową pracę. jaką Pan wykonuje i za możliwość tym samym kontaktu z Osobą o tak rozleglej wiedzy o Kociewiu i mieszkańcach, oraz za łamy, na których można się swoją historią podzielić z innymi, a i może uzyskać jakieś cenne dla rodzin informacje.

Załączam rzeczone zdjęcie.

Jeszcze raz pozdrawiam.

Anna Kowalska





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz