sobota, 18 października 2014

Pani Renata Adamowska szaleje na Facebooku!



Tłumaczę, że nie ma szans!
- Bo...? No przecież jestem kobietą sukcesu... - mówi.
- No właśnie dlatego nie ma pani szans. Nasz elektorat nie lubi ludzi sukcesu - wyjaśniam.
- W radzie potrzebni są przedsiębiorcy - ciągnie pani Renata.
- Absolutnie nie, potrzebni są nauczyciele i lekarze. Nasz elektorat nie cierpi prywaciarzy - odpowiadam.

- Oprócz tych nauczycieli i lekarzy powinni być też przedsiębiorcy... Chcę coś teraz dać naszemu powiatowi. Mam pomysły i wiedzę w zarządzaniu. Nie idę dla diety - stwierdza szefowa salonu Renault.
- A to już jest skandaliczne! Nasz elektorat nie rozumie, jak ktoś może chcieć tam iść nie dla diety! - powoli tracę cierpliwość. - A profil na Facebooku pani w ogóle ma? - atakuję.
- A co za problem założyć? Zakładałam duże firmy, więc co za problem?
Jej spokój i pewność siebie zaczynają mnie denerwować. - To niech pani założy! Przecież chyba widzi pani, że profil ma nawet sam Edmund Stachowicz!

Ta rozmowa odbyła się miesiąc temu. Teraz pani Adamowska szaleje na Facebooku, ciągnąc tam swój lajf i historię swojej firmy (a wielu kandydatów z jej pokolenia zupełnie nie wiedziało, jak się do tego medium zabrać i sobie odpuściło). Nie wierzę, że dostanie się do rady powiatu z przyczyn wyżej wymienionych, ale przynajmniej będzie miała kronikę rodziny oraz firmy w formie elektronicznej. Niżej zapraszam do fotożyciorysu pani Adamowskiej. (tm)


Urodziłam się 29 października 1949 roku w Suminie. Jestem córką rzemieślnika, krawca. Mój ojciec Guenther przed wojną miał zakład krawiecki w Gdyni, a po wojnie w Suminie. Z zawodu jestem krawcową, wykształcenie średnie ogólnokształcące.
Za mąż wyszłam za mechanika Ryszarda Adamowskiego. W 1974 roku wspólnie założyliśmy warsztat samochodowy. Przez 20 lat wspierałam męża i wychowywałam dzieci. Kiedy skończyły 18 lat, mogłam poświęcić się otwieraniu kolejnych zakładów. W latach 1989-1999 otworzyłam firmę ZEW, która była podwykonawcą niemieckiej firmy. Praca polegała na pakowaniu losów na loterię i reklamy do Niemiec. Na umowę zlecenie pracowało w niej bardzo dużo mieszkańców Starogardu Gd., całe rodziny dorabiały sobie w tamtych ciężkich czasach. To była bardzo ciężka praca fizyczna, często całe noce. Przez wiele lat prowadziłam dwie firmy równocześnie - jedna to zakład konfekcji dziecięcej i sklep "SMYK" w Starogardzie Gdańskim, druga to salon Renault i Dacii.



Firma dealerska powstała w 1994 roku. Wspólnie z mężem prowadzimy ją już 20 lat. Salony samochodowe prowadzimy w Starogardzie Gdańskim i Grudziądzu. Staraliśmy się stworzyć firmę ciepłą, przyjazną dla pracowników i klientów.
W tym roku świętowaliśmy 40-lecie firmy: 20 lat zakład mechaniczny, 20 lat Renault - w
tym 5 lat Dacia.



40-Lecie firmy Adamowscy sp.z o.o. - kwiaty wręcza Prezydent miasta Grudziądza wraz z małżonką



Tort jubileuszowy Rzemiosło, Renault i Dacia


W tym okresie otrzymaliśmy wiele odznaczeń i nagród, w tym międzynarodową nagrodę
jakości koncernu Renault wręczoną w Paryżu. Firma jest prowadzona rzetelnie i profesjonalnie. To wszystko przekazaliśmy naszym córkom, które od dziecka uczyliśmy pracy. W życiu staraliśmy się mieć czas na pracę, naukę i wypoczynek.

Mamy trzy cudowne córki.
Ewa, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, razem z mężem Adamem Gudalewskim prowadzi firmę EGA. Mają trójkę dzieci. Wnuczka Marta studentka Akdemii Medycznej, wnuk Paweł, uczeń 3 klasy gimnazjum, i najmłodszy Piotruś, uczeń pierwszej klasy podstawowej.



Córka Ewa z rodziną

Barbara, absolwentka Uniwersytetu Gdańskiego, razem z mężem Krzysztofem Landowskim prowadzi firmę HUBERUS. Mają dwóch synów. Wojtek, student 2 roku prawa na Wyższej Szkole Koźmińskiego. Karolek, uczeń drugiej klasy gimnazjum, jest piłkarzem w Lechii Gdańsk.



Córka Barbara z mężem i Karolkiem



Syn Barbary, Wojtek

Małgorzata, nasza najmłodsza córka jest lekarzem weterynarii. Bardzo kocha konie i
zajmuje się ich leczeniem. Konie to jej pasja...




Kochane zwierzęta




Małgosia na zawodach konnych


Zdobyte doświadczenie zawodowe w prowadzeniu firm chciałabym przenieść na pracę w Radzie Powiatu Starogardu Gdańskiego. Bardzo ważne, by w tych wyborach do rad weszło chociaż kilku przedsiębiorców, którzy mają duże doświadczenie w biznesie. Tylko w ten sposób możemy zmienić gospodarczo nasz region. Miasto, gmina, powiat to duże przedsiębiorstwo i powinno być kierowane przez ludzi doświadczonych, ambitnych, którym dobro regionu leży na sercu.
Koniecznie trzeba dotrzeć do przedsiębiorców, którzy posiadają kontakty handlowe w Europie i Azji. Priorytetem jest znalezienie firm, które chciałyby inwestować w naszym powiecie, przełożyłoby się to na zmniejszenie bezrobocia i stworzenie większej ilości miejsc pracy. Ważne jest wykorzystanie strefy ekonomicznej, na terenie której mogłyby powstawać nowe zakłady pracy lub stworzenie nowej podstrefy ekonomicznej na wzór tej w Czarnej Wodzie, gdzie buduje się duży zakład pracy.

Starogardzianie, proszę Was, wybierajcie ludzi, którzy mogą pochwalić się dużymi sukcesami na polu zawodowym. Zróbcie to dla rozwoju naszego regionu!
Ja osobiście postanowiłam wycofać się z prowadzenia własnej działalności. Zostawiam to
młodemu pokoleniu. Nie kandyduję z powodów materialnych, ale z ambicji, by w naszym
regionie lepiej się żyło młodemu pokoleniu....

Nigdy nie należałam do żadnej partii, jestem sympatykiem PO.




W miejscu pracy



W biurze obsługi klienta



Recepcja w salonie samochodowym



Moja firma



W moim ogrodzie



Czerwona jarzębina przypomina o jesieni



To moja pasja




Bardzo ważna jest dla mnie moja rodzina, ale też historia moich przodków. Organizuję zjazdy rodzin Gunther, Stormowskich i Adamowskich.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz