niedziela, 20 lutego 2005

Teraz kupują sami

Z przyzwyczajenia narzekamy na spadek czytelnictwa i coraz mniejsze finanse na zakup książek. Tymczasem zaszły zmiany. Przyjrzyjmy się, jak to jest w Bibliotece Publicznej w Osieku.




Pieniądze z ministerstwa
Biblioteka, poniedziałkowe południe. W czytelni grupka gimnazjalistów korzystała z podręcznego księgozbioru. Przy biurku nowa bibliotekarka Lucyna Kosecka dyskutuje z Małgorzatą Topolewską, która od stycznia przeszła po 23 latach pracy w tejże placówce na emeryturę.
Panie mówią, że m.in. że w ostatnich dniach grudnia 2004 roku biblioteka otrzymała 4 tys. zł na zakup nowych książek.
- Jesteśmy bardzo zadowoleni z nowego sposobu przydzielania pieniędzy. Po raz pierwszy otrzymaliśmy je bezpośrednio z Ministerstwa Kultury. W poprzednich latach pieniądze te otrzymywała Biblioteka Wojewódzka i ona dokonywała dla nas zakupu książek - mówi Małgorzata Topolewska.
Ta forma bezpośredniego przekazu pieniędzy też bardzo podoba się Lucynie Koseckiej. - Jest lepsza możliwość zakupu odpowiedniego tytułu. Korzystam z czasopism "Nowe Książki" i "Poradnik Bibliotekarza". Poza tym słucham czytelników i staram się zdobywać książki, na które jest największy popyt.

Chwalą sobie księgozbiór
Za pieniądze otrzymane z Ministerstwa Kultury zakupiono 154 tytuły, w tym 50 książek z literatury pięknej dla dorosłych, 43 dla dzieci i 61 książek popularno-naukowych. Coraz więcej młodzieży studiuje i jest wyraźne zapotrzebowanie na te ostatnie, toteż sukcesywnie wzbogaca się księgozbiór podręczny.
Młodzież, którą spotkaliśmy w czytelni, też chwali sobie ów księgozbiór. Wawrzyniec Nowodworski, jeśli tylko pozwala czas przed odwozami, spędza go w czytelni. Wyszukuje konkretnych informacji z poszczególnych przedmiotów. Czyta też aktualną prasę i korzysta z kawiarenki internetowej, jako że dostęp do internetu jest wyjątkowo tani - 2 zł za godzinę.
Dwa razy w tygodniu odwiedza czytelnię Michał Ciarkowski. Najczęściej z księgozbioru podręcznego wyszukuje informacji z biologii i chemii.
- Ja, mieszkanka Osieka, w odróżnieniu od kolegów dojeżdżających do szkoły, korzystam z czytelni i kawiarenki internetowej codziennie. Zawsze jest coś do wyszukania i poszerzenia swoich wiadomości. Najczęściej dotyczy to historii, chemii, fizyki i biologii - mówi Małgosia Regosz.

Dotacja samorządowa
Dotacja z Ministerstwa Kultury nie jest jedyna. Biblioteka co roku otrzymuje od 5 - 6 tys. zł na zakup nowych książek z samorządu. Można dyskutować, czy to jest dużo, czy mało. Ukazuje się sporo nowości na rynku, więc chciałoby się przynajmniej te najgłośniejsze posiadać. Poza tym książki niszczeją, więc trzeba co roku niektóre tytuły wznawiać. W sumie - jak nas poinformował skarbnik UG - utrzymanie biblioteki kosztuje gminę prawie 72 tys. zł rocznie.

















Wielu czytelników
Obecnie biblioteka liczy 15 894 woluminów i ma 800 czytelników.
- Wiem od koleżanek, z którymi spotykam się na naradach, że są gminy dużo większe, a czytelników posiadają mniej - z satysfakcją stwierdza Lucyna Kosecka.
Przy tym jacy to czytelnicy! Właśnie weszła Agnieszka Mańkowska, która w czwartek zabrała 10 książek i dziś wymienia je na następnych 10. - Nie mogę w nocy spać, więc czytam. Przeczytam przez tydzień około 20. Nie mam nic ulubionego. Lubię romanse, ale i powieści przygodowe i fantastykę naukową. Czytam właściwie wszystko poza herlequinami. Ale gdybym była bardzo zdesperowana, to pewnie przeczytałabym i te.

Czasami nie zwracają
Najwięcej kłopotów sprawiają czytelnicy, którzy w terminie nie zwracają książek.
- Są wśród nich tacy, którym jedno upomnienie nie wystarcza. Trzeba wysyłać drugi, a nawet trzeci raz. Tłumaczenia są banalne - biblioteka była zamknięta, kiedy chciał oddać, długo chorował, zgubił książkę, ale cudem się znalazła gdzieś tam za tapczanem itd. Czasem się zdarza, że czytelnik książkę rzeczywiście zgubi. Wtedy bierzemy opłatę - jeśli książka jest w miarę nowa, to bierzemy obecną trzykrotną cenę, a jeśli jest stara, to przeliczamy według naszego uznania. Zdobyte pieniądze wpłacamy na konto biblioteki i za nie kupujemy inne.
Punkt Informacji Turystycznej
Istnieje on przy bibliotece. Korzystają z niego przede wszystkim przyjezdni. Można tu też zakupić foldery, mapy turystyczne, przewodniki, widokówki, wydawnictwa historyczne o regionie.
Gminna Biblioteka Publiczna w Osieku jest czynna 4 razy w tygodniu od godziny 8 dwa razy do godziny 16 i dwa razy do godz. 18. Jest jedyną placówką kulturalną we wsi.
1. Dziś wezmę następne 10 mówi Agnieszka Mańkowska
2. Lucyna Kosecka od 1 stycznia zastąpiła Małgorzatę Topolewską. Ma bojowe zadanie...
3. Grupka gimnazjalistów w czytelni - Małgosia Regosz, Paweł Cejrowski, Michał Ciarkowski, Mariusz Mielewski, Karol Chudoba, Wawrzyniec Nowodworski.

Na podstawie artykułu z tygodnika Kociewiak piątkowego dodatku do Dziennika Bałtyckiego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz