czwartek, 10 sierpnia 2006

SYLWETKI. Ks. Franciszek Rogaczewski

TEKST ARCHIWALNY PT. Pro Christo et Partia...

"Powiedz moim ukochanym wiernym w parafii Chrystusa Króla, że chętnie oddaję swe życie za Chrystusa i Ojczyznę..." - Takimi oto słowami zwrócił się do współwięźnia ks. Alfonsa Muzalewskiego ks. Franiszek Rogaczewski


Kapłan

Urodził się 23 XII 1892 roku w Lipinkach koło Warlubia, w obecnej diecezji pelplińskiej, i został ochrzczony trzy dni później w kościele parafialnym w Płochocinie. Był najstarszym spośród siedmioroga rodzeństwa. W wieku dwóch lat wraz z rodzicami wyprowadził się do Lubichowa. Ukończył seminarium duchowne w Pelplinie i 16 marca 1918 roku otrzymał święcenia kapłańskie.

Pierwszą mszę odprawił w lubichowskim kościele w dniu św. Józefa 19 marca 1918 roku. Posługę kapłańską od Nowego Miasta Lubawskiego. Jako wikariusz pracował m.in. w parafii Serca Jezusowego we Wrzeszczu, w kościele św. Brygidy w Gdańsku i parafii św. Józefa. 1 stycznia 1930 roku został rektorem z tytułem proboszcza tyturalnego mającego powstać na ówczesnym skraju miasta polonijnego kościoła p. w. Chrystusa Króla. To właśnie dzięki ks. Rogaczewskiemu, jego zaangażowaniu i wysiłkom polskiego społeczeństwa w Wolnym Mieście Gdańsku kościół ten powstał i został poświęcony 30 października 1932 roku.

Działacz

Ks. Franciuszek był założycielem wielu stowarzyszeń o charakterze religijnym czy społeczno - politycznym, takich jak: Katolickie Stowarzyszenie Mężczyzn, Katolickie Stowarzyszenie Kobiet, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Zorganizował również Orkiestrę i chór kościelny o nazwie "Lutnia - Cecylia". Aktywnie uczestniczył w pracach Towarzystwa Ludowego, Towarzystwa Polek, Macierzy Szkolnej,

Towarzystwa Przyjaciół Nauki i Sztuki i Ligi Katolickiej, która w swoich szeregach skupiała polską inteligencję.
Można pokusić się o sformowanie, iż był on niewątpliwie oddanym orędownikiem sprawy polskiej na terenach znadujących się pod wpływami niemieckimi. We wspomnieniach jemu poświęconych czytamy, iż był także organizatorem polskiej wystawy, działał w Zarządzie Gminy Polskiej, a do roku 1934 do wybuchu wojny sprawował funkcję prezesa w Centralnym Komitecie Katolików Polaków. Ponadto był kapelanem przy biurze Polskich Kolei Państwowych. Agitował na rzecz polskich kandydatów we czasie wyborów do Valkstagu gdańskiego.

Poświęcił prawie 19 lat swego kapłańskiego życia Polonii Gdańskiej. Wszystko to wzbudziło niechęć, wręcz nienawiść niemieckich faszystów, przez których wielokrotnie był szykanowany.

Aresztowanie

1 wrzesnia 1939 roku o godzinie 4.00 ks. Franciszek Rogaczewski został aresztowany i doprowadzony do miejsca zwanego "Viktoria Schule". Tam był brutalnie bity, poniewierany. Jednak, jak relacjonowali współwięźniowie, wszystkie te upokorzenia, razy, znęcanie się, znosił z zadziwiającym spokojem, cierpliwością, a nawet poddaniem. Wkrótce przewieziono go, do obozu w Stutthofie gdzie miał miejsce kolejny etap fizycznej i psychicznej poniewierki. Bity, maltretowany, zmuszany do najcięższych prac, nie załamywał się. Miał w sobie zadziwiającą siłę wiary i pokory, dzięki czemu podtrzymywał na duchu innych współwięźniów, słuchał potajemnie spowiedzi św. I dodawał otuchy.

Został rozstrzelany 11 stycznia 1940 roku w lesie w pobliżu obozu. Po latach jego prochy sprowadzono do Lubichowa i pochowano w grobowcu rodziców - Anny i Leonarda Rogaczewskich.
Dla wielu współcześnie żyjących ks. Rogaczewski stał się swego rodzaju wzorem umiłowania Boga i Ojczyzny. Dlatego też rozpoczęto starania o jego rychłą beatyfikację.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz