środa, 26 stycznia 2005

Radna Łacik o fenomenie świetlicy

Już od czterech lat działa w Skórczu świetlica socjoterapeutyczna powołana przez Piotra Mikołajskiego, przewodniczącego Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Jej siedziba mieści się w budynku "przy szkole" jak to potocznie mówią mieszkańcy Skórcza.
Cała zasługa wychowawców świetlicy - podkreśla na początku Jolanta Łacik, radna Skórcza. Aby zminimalizować skutki nadużycia alkoholu w tym roku ma zostać przeznaczone na to 42 tysiące złotych. Pieniądze te, zgodnie z ustawą płyną z zezwoleń na sprzedaż alkoholu na terenie miasta. - To taka przewrotność - dodaje pani Jolanta - bowiem z jednej strony sprzedaż trunków rozpija społeczeństwo, a z drugiej tą drobna kwota próbuje zadośćuczynić za wyrządzoną krzywdę. Uważam, że to dobry system finansowania, bo u nas ciągle brak pieniędzy. Środki te między innymi są przeznaczane na zatrudnienie osób prowadzących zajęcia świetlicowe.

Obecnie w świetlicy socjoterapeutycznej są zatrudnione trzy osoby - Hanna Teślak, Joanna Mazurek i Karolina Piontek -Gracz. Beata Firyn pracuje jako wolontariuszka. Są to pedagodzy o specjalności socjoterapia, oprócz studiów pedagogicznych mają skończone studia podyplomowe. Zajęcia prowadzone są siedem godzin w tygodniu. Jak w 2000 roku ruszyła świetlica to jeszcze jako tako działała. Później zaczęła już kuleć. Dzieci początkowo było około dwudziestu, później może z dziecięciu. Postanowiono wtedy zmienić skład na bardziej wykwalifikowaną kadrę. Nie są to już pracownicy szkoły. Problemy, z jakimi borykały się tam dzieci, były przenoszone do świetlicy. Zajęcia okazały się strzałem w dziesiątkę.

Początkowo dzieci rekomendowała szkoła. W momencie, kiedy zmieniła się obsada personelu, szkoła wytypowała ponad sześćdziesięcioro dzieci. Najpierw zaczęły się schodzić one pojedynczo, ale po kilku miesiącach nowych chętnych zaczęło przybywać. Początkowo były prowadzone tylko dwie godziny zajęć tygodniowo, zaś obecnie jest ich aż siedem. Dzieci podzielone są na cztery grupy. W każdej z nich przeprowadzane są prawie dwu godzinne zajęcia. Wszystko to zasługa socjoterapeutów. Prowadzą bardzo ciekawe spotkania, nie brakuje również terapii indywidualnej. Zajęcia prowadzone są na zasadzie działania psychologii. Rozpoczynają i kończą się tym, że wszyscy uczestnicy siadają na podłodze na matach i każdy odpowiada na pytanie co by dziś chciał robić. Socjoterapeuci pytają się też, czy czasem któreś z dzieci ma jakiś problem do rozwiązania. Wtedy najmłodsi się otwierają. Kiedyś została przeprowadzona wśród uczestników spotkania ankieta na temat tego co nie podoba się w twoich rodzicach. U taty większość dzieci stwierdziła, że pali on papierosy. Ale to była tylko przykrywka. Tak na prawdę miały na myśli problemy alkoholowe.

Dzieci nie zdradziły na początku o co tak naprawdę im chodzi. Są one bardzo nieufne i często właśnie siebie obwiniają o alkoholizm rodziców. Innym rodzajem terapii jest tak zwana art terapia czyli terapia przez sztukę. Wprowadzono również dożywianie tych dzieci. Mogą one wypić ciepłą herbatę i zjeść drożdżówkę. - Gdyby ktoś sam utworzył taka fundację dając dzieciom i młodzieży zajęcie to fikcją jest, że nie znalazłyby się pieniądze na ten cel. Na to fundusze zawsze się znajdą. Często się mówi, że nic się nie dzieje, ponieważ nie ma pieniędzy. Jeśli działania naszego domu kultury obejmują opiekę i pomoc dzieciom dysfunkcyjnym, to środki zawsze się znajdą - podkreśla pani Jolanta. Dom kultury, szkoła, świetlica, wszystkie te instytucje starają się wspólnie prowadzić taką działalność, bowiem wtedy pieniądze są większe i można więcej zorganizować.

Pani Jolanta uważa, że co drugie czy trzecie dziecko powinno być objęte terapią, bowiem dziś rodzice zdecydowanie za mało poświęcają swoim maluchom czasu. - Nie znam dziś takiej rodziny, która by usiadła z dzieckiem i porozmawiała. Rodzice zaczynają z dzieckiem rozmawiać dopiero jak pojawi się problem. - A to wielki błąd.

Zdjęcie
Na zajęciach świetlicy wszyscy czują się doskonale. Tu mozna zapomnieć o codziennych stresach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz